ZOO Borysew

Zwierzęta umieszczone w Zoo Borysew po interwencji – aktualizacja

W nawiązaniu do opublikowanego przez Towarzystwo Opieki Nad Zwierzętami w Polsce, oddział w Krynicy Zdroju posta, dotyczącego odebrania zwierząt z Borysewa i poszukiwania dla nich nowych domów, chcielibyśmy uzupełnić przekaz o kilka istotnych faktów, które – w naszej ocenie – są ważne dla rzetelnego przedstawienia całej sytuacji.

Odbiór był planowany na mocy porozumienia Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oddział w Łodzi z Towarzystwem Opieki Nad Zwierzętami w Polsce oddział w Krynicy Zdrój. O decyzji RDOŚ dowiedzieliśmy się w czwartek 22.01.26 r. a już w poniedziałek 26.01.26 r. przedstawiciele TOZ przyjechali po zwierzęta.

Zgodnie z porozumieniem, do TOZ-u zostały przekazane 4 koty domowe: sfinks, maine coon, brytyjski, bengalski. Do tego jeden ptak – kukabura, który u nas przebywał od dwóch lat z innym osobnikiem – teraz zostały rozdzielone. Porozumienie obejmuje jeszcze wielkoszczura gambijskiego, zwierzę jest w trakcie leczenia, ale tylko się ono zakończy, zostanie przekazany, zgodnie z zaleceniem.

Zoo Borysew od samego początku pełniło kluczową rolę w zabezpieczeniu zwierząt odebranych interwencyjnie ze zlikwidowanych minizoo, działając na zlecenie i w ścisłej współpracy z organami ścigania. Zwierzęta trafiły do Borysewa 13.09.2023 z Radomska i 19.11.2023 z Zakopanego, nie jako „tymczasowi podopieczni”, ale przede wszystkim jako zróżnicowana grupa wrażliwych zwierząt egzotycznych wymagających natychmiastowej opieki, którą mogła zapewnić wyłącznie wyspecjalizowana, zarejestrowana placówka. Warto zaznaczyć, że policja i prokuratura poszukiwała miejsca do zabezpieczenia zwierząt w całym kraju i żaden ośrodek nie zgodził się na ich przyjęcie. Zoo Borysew, mimo, że utrzymywany ze środków własnych, w trosce o zabezpieczenie zwierząt przed zimą, udostępnił swoje przestrzenie.

Przez cały czas Zoo Borysew ponosi pełne koszty utrzymania, leczenia i opieki weterynaryjnej zwierząt, które wyrokiem sądu, są własnością skarbu państwa. Staramy się wyegzekwować pełny zwrot powyższych kosztów, jednak zaległości w wypłacie środków rosną.

Chcemy również podkreślić, że zwierzęta przebywające w Zoo Borysew mają zapewnioną wysoką jakość opieki, stały nadzór doświadczonych opiekunów oraz odpowiednie zaplecze weterynaryjne. W ciągu tych dwóch lat zdążyły one nawiązać relacje z personelem i zaadaptować się do środowiska, co w przypadku wielu gatunków ma fundamentalne znaczenie dla ich dobrostanu.

W tym kontekście informacja o przekazywaniu zwierząt organizacjom pozarządowym w celu dalszego poszukiwania im domów budzi uzasadnione wątpliwości. Nie jest to bowiem równoznaczne z przekazaniem ich do innych zarejestrowanych ogrodów zoologicznych czy wyspecjalizowanych ośrodków, co rodzi pytania o ciągłość opieki, stabilność warunków oraz długoterminowe bezpieczeństwo zwierząt, zwłaszcza tych wymagających specjalistycznej wiedzy i infrastruktury.

Zoo Borysew od początku realizowało powierzone zadania w dobrej wierze, z pełnym zaangażowaniem i z myślą o dobru zwierząt. Wierzymy, że wszelkie decyzje dotyczące ich dalszego losu powinny uwzględniać nie tylko formalne rozstrzygnięcia, ale również realne warunki opieki, historię pobytu zwierząt oraz konsekwencje ich przenoszenia do nowych miejsc.

Zależy nam na spokojnym, rzeczowym dialogu i rozwiązaniach, które w długiej perspektywie będą najlepsze przede wszystkim dla samych zwierząt.

Przypomnijmy:

Ponad 100 zwierząt z policyjnej interwencji trafiło do Zoo Borysew. Zwierzęta przejęte z nielegalnego transportu znalazły nowy, bezpieczny dom. Nasze zoo było jedyną placówką, która zgodziła się przyjąć zwierzęta. Część z nich wymagała szczególnej opieki.

Ta historia ma swój początek we wrześniu 2023 roku. Na autostradzie A1 policja zatrzymuje kierowcę, który nie posiada uprawnień do przewozu zwierząt ani pełnej dokumentacji przewożonych przez siebie ptaków czy małp. Na prośbę policji i Powiatowego Lekarza Weterynarii, Andrzej Pabich właściciel Zoo Borysew – decyduje się przyjąć zwierzęta. Zoo Borysew natychmiast dostosowuje pomieszczenia dla nowych mieszkańców, którzy wymagają izolacji i szczególnej opieki ze strony pracowników. Jeszcze tego samego dnia, zwierzęta w asyście policji przyjeżdżają do ogrodu Borysewie.

– Początkowo trafiło do nas 30 zwierząt. Niektóre z nich były bardzo lękliwe, z dużymi problemami behawioralnymi. Jedna z papug miała uszkodzoną nogę, inne ptaki połamane pióra w ogonach. Nie mogliśmy odmówić im pomocy. Zorganizowaliśmy specjalny zespół opiekunów, który miał za zadanie troszczyć się o nowych lokatorów – mówi ówczesny dyrektor Zoo Borysew Dariusz Pabich.

Niespełna dwa miesiące później trafia do Borysewa kolejnych 70 – zwierząt – jak się okazało od tego samego właściciela, który w dwóch ośrodkach w Polsce prowadził Egzotarium. W ten sposób Zoo ma pod swoja opieką 100 nowych podopiecznych, wśród nich sowy pójdźki, jastrząb harrisa, koty domowe rasowe, żółwie, wielkoszczury gambijskie, ary, kukabury, nieświszczuki, lemurkę czy małpki kapucynki i tamaryny.

– Wszystkie zwierzęta przechodziły kwarantannę, nie wiedzieliśmy czy się zaaklimatyzują, czy wyzdrowieją. Dziś wszystkie są z nami, w dobrej kondycji. Tak naprawdę napisaliśmy ich historię od nowa – dodaje Dariusz Pabich.

Zwierzęta z interwencji są pod stałą opieką lekarza weterynarii, niektóre z nich wymagały konsultacji i specjalistycznych zabiegów w klinikach współpracujących z Zoo Borysew. Ostatnie miesiące były pełne niepewności. Dzisiaj nowi lokatorzy są już częścią borysewskiej rodziny. Mają imiona nadane przez swoich opiekunów i żywo reagują kiedy Ci pojawiają się w ich pobliżu. Ptaki odzyskują swoje piękne upierzenie, najbardziej zalęknione pozwalają się głaskać i pozytywnie reagują na ludzi.

 

Kategorie