Niunia, zedonk z Zoo Borysew, tymczasowo wyjechała do Śląskiego Ogrodu Zoologicznego. Wykorzystywana jest tam jej niezwykła umiejętność przewodzenia stadom zebr, w których osobniki dopiero się poznają. To zazwyczaj trudny okres, a Niunia już w Borysewie pokazała, że w roli zastępczej matki sprawdza się doskonale.
Sympatyczny zebroid pomaga obecnie w aklimatyzacji Jasminy i Kaili – dwóch młodych zebr Burchella. Pierwsze efekty są już widoczne. Klacze coraz pewniej czują się na wybiegu, podchodzą nawet do opiekunów, uważnie obserwując zachowania Niuni. Jej wpływ na inne zebry ujawnił się jednak już wiele lat temu.
Kim jest zedonk?
Zedonk to hybryda zebry i osła, posiadająca charakterystyczne cechy obu gatunków. Niunia ma paski jedynie na nogach, pręgę biegnącą wzdłuż grzbietu i budowę ciała bardziej przypominającą osła niż zebrę.
Choć wygląda nietypowo, od lat odgrywa ważną rolę w stadach kopytnych zamieszkujących Zoo Borysew.
Pierwszy sukces z zebrą bezgrzywą
Niunia mieszkała już w Zoo Borysew, gdy do ogrodu trafiły cztery zebry bezgrzywe. Zwierzęta przyjechały z różnych ogrodów zoologicznych i początkowo były niepewne w nowym miejscu. Ku zaskoczeniu opiekunów zaufały właśnie zedonkowi, który zaczął „układać stado”.
Dzięki temu udało się uniknąć konfliktów terytorialnych i stworzyć spokojną grupę.
Warto dodać, że zebry bezgrzywe to gatunek zagrożony wyginięciem, objęty Europejskim Programem Ochrony Gatunku i Rozmnażania (EEP). Na prośbę koordynatora programu zwierzęta wyjechały później do innych ogrodów zoologicznych, gdzie dobrano im odpowiednie pary hodowlane. Program zakłada rozmnożenie zebr, odchowanie młodych i ich późniejsze przekazanie do Ugandy, gdzie planowana jest próba reintrodukcji, czyli przywrócenia gatunku do naturalnego środowiska.
Negocjator stada
W miejsce zebr bezgrzywych do Borysewa trafiło stado zebr Chapmana w różnym wieku. Ponownie okazało się, że Niunia ma wyjątkowy talent do łagodzenia napięć między zwierzętami.
Zebrom trudno było się porozumieć, ponieważ pochodziły z różnych ogrodów zoologicznych i miały odmienne temperamenty. Dariusz Pabich z Zoo Borysew żartuje, że gdy do akcji wkraczał zedonk, przyjmował rolę negocjatora.
Klacz skutecznie gasiła konflikty w zarodku i sprawiła, że zebry szybko stworzyły zgodne stado. Nie dochodziło do walk o przewodnictwo ani sporów terytorialnych. Dzięki temu hodowla prowadzona jest z sukcesem, a zwierzęta regularnie się rozmnażają. Tylko w tym roku w stadzie jednego ogiera i pięciu klaczy pojawiły się trzy młode zebry.
Powrót do Borysewa
Gdy informacja o niezwykłych umiejętnościach Niuni dotarła do zaprzyjaźnionego Śląskiego Ogrodu Zoologicznego, jego pracownicy poprosili o wypożyczenie zedonka, aby wsparł nowe mieszkanki – 15-miesięczne klacze, które przyjechały do Polski z czeskiego ogrodu zoologicznego.
Gdy tylko Jasmina i Kaila na dobre zaaklimatyzują się w nowym miejscu, Niunia wróci do Zoo Borysew. Niewykluczone, że już wkrótce jej opiekuńczy charakter i talent do budowania zwierzęcych relacji ponownie okażą się niezastąpione.